Radeon
2008-8
14

Tak to był dobry dzień, zadanie dostałem - wykonałem. Kasę dostałem - trochę jej wydałem. Teraz pozostawało mi przesiedzieć w spokoju resztę dnia. Wszystko poszło by po mojej myśli, gdyby nie ona. Stałą przed moim biurem, najwyraźniej wyczekując mnie od dłuższego czasu. Szczerze powiedziawszy zainteresowało mnie czego taka piękność jak ona może od zwykłego detektywa. Mąż ją zdradza? Nie możliwe, musiałby być pedziem. Takiej kobiety nie można zdradzać, pół bogini w czerwonej sukni. Heh, lady in red. Otworzyłem swój gabinet, zerwałem kartkę, że będę później i wpuściłem nieznajomą piękność. Miała na imię Sue, Sue Lowelas. Dość znane i poważane nazwisko w moim mieście. Koło mafii nikt nie przechodzi obojętnie.

2008-8
14
In:Ogólna by admin
Tags:

Moje ciekawość nagle ustąpiła po usłyszeniu jej nazwiska i szybko przerodziła się w strach, który ciężko opisać. Bałem się, ale nie jej, nie tego co powiem, ale tych wszystkich ludzi, których miała za swoimi plecami. Usiadła zgrabnie na moim fotelu dla klientów, ukazując swoje długie i zgrabne nogi po czym zaczęła mówić. Chodziło o jej brata Michael`a, nie widziała go od siedmiu dni i trochę zaczęła się niepokoić. Trochę długo zwlekałaś paniusiu, ale niech będzie. Kiedy jeszcze mówiła rozważałem wszystkie za i przeciw. Zastanawiałem się, jak bardzo mogę przez tą robotę podpaść mafii. Kiedy już miałem wszystko po układane w głowie, chciałem jej już odmówić, kiedy dostrzegłem jej piękne, jędrne piersi.

2008-8
14

Dla nich zrobiłbym wszystko. Niczym omamiony ich widokiem zgodziłem się na wszystko, z myślą, że po robocie muszę się z nią zabawić w swoim biurze. Przeszły mnie przeróżne sprośne myśli, jak przyjemnie mogło by być na moim biurku z taką kobietą. Kiedy wyszła pozostawiając mi tylko lekki uśmiech szybko dotarło do mnie w jak wielkie i śmierdzące gówno wdepnąłem. Musiałem szybko coś wymyślić, nie chce skończyć jako nawóz do trawy w tak młodym wieku. Jeszcze tyle fajnych dziwek przede mną. Postanowiłem zająć się tą sprawą, ale z największymi środkami bezpieczeństwa. Pierwszym przystankiem jaki powinienem uczynić jest zebranie danych od kilku informatorów. Miałem kilku zaufanych, którzy, że tak to ujmę - nie przeciekają.

2008-8
14

Moi zaufani informatorzy nie powodzili mi za wiele. Dowiedziałem się za to bardzo ciekawej rzeczy. Nasz poszukiwany miał na karku z kilkoma dilerami narkotyków. Mój nos podpowiadał mi jednoznacznie, że muszę podążać tym tropem, przy okazji kupię trochę towaru. Poszedłem do mojego znajomego, który sprzedawał narkotyki, kupiłem kilka działek i zaprosiłem go na piwo do pobliskiego pubu. Trochę alkoholu i wyśpiewa mi wszystko co wie. Kiedy rzuciłem mi imię zagubionego braciszka, coś zmieniło się w jego spojrzeniu. Jakby nagle cały alkohol z niego wyparował. Powiedział mi, że ta sprawa śmierdzi i to porządnie. Dał mi dodatkowo rade, abym trzymał się z dala od niej, jeśli mi życie miłe. Wlałem w niego dość sporą ilość alkoholu, więc zrozumiałem, że mam przesrane.

2008-8
14

Starałem się wydobyć od niego jakieś dodatkowe dane, jedyne co mi podał to wizytówkę swojego znajomego. Powiedział, że on nic mi nie powie, ale jego znajomy może mi pomóc. No cóż, nie mogłem go zostawić w takim stanie. Skoro oficjalna część mojej wizyty się skończyła mogłem teraz również zalać się w trupa. Mam jeszcze trochę kasy z poprzedniej roboty, więc mogę zaszaleć z dobrym znajomym. Wróciłem nad ranem, potwornie zmęczony i lżejszy o kilkadziesiąt dolców. Mimo to byłem zadowolony z obrotu sprawy. Wstanę ranę, powalczę z bólem głowy i przejadę się w wskazane miejsce. Mam nadzieje, że nie spotka mnie tam nic złego. Pomimo tego, że to dobry znajomy to sądzę, że mogę tam czekać na mnie źli ludzie. Lepiej się zabezpieczyć. Ciekaw jestem gdzie rzuciłem swoją kamizelkę kuloodporną.

www.roze.marcin.boleslawiec.pl|ania.gttr.waw.pl|www.kanapa.marcin.augustow.pl|ppc.sdn.waw.pl|oprogramowanie.ixis.pisz.pl